Azjatyckie kosmetyki

Każda kosmetykomaniaczka ma lub miała w swojej kolekcji chociaż jeden kosmetyk z Azji, czy to z powodu BOOMu na BB kremy czy zwykłej ciekawości.

Kosmetykomaniaczką nie jestem wprawdzie, ale o cerę i jej piękno staram się dbać. I choć jestem wierna pewnym kosmetykom od lat, to czasem zdarza mi się skusić na jakąś czadową nowość.

Kilkanaście miesięcy temu, szukając czegoś ochronnego, ale lżejszego od podkładu i treściwszego od kremu tonującego uległam panującemu na kosmetycznych forach zauroczeniu BB kremami. Od ponad roku trwa więc nasza wzajemna fascynacja- one robią, dosłownie, dobrze mojej cerze, a mój portfel kocha ich wydajność.

.

Kilka firm szczególnie przypadło mi do gustu, więc zdecydowałam się na wypróbowanie kilku innych produktów z ich asortymentu.

.

1. SkinFood Agave Cactus Serum.

.

IMG_1761

.

Serum ma konsystencje rzadkiego kremu. Pompka o dziwo wydobywa cały produkt z buteleczki, która swoją drogą jest przecudna. Serum na początku wybiło mi trochę niedoskonałości, ale tak często zdarza się w przypadku ingredienta w postaci wyciągu roślinnego. Ostatecznie kosmetyk niesamowicie nawilżył mi cerę i przywrócił jej witalność. Stosowałam przez kilka tygodni z przerwami. Buteleczka wystarczyła mi na 3 podejścia. Tak go polubiłam, że zamówiłam kolejną.

.

2. Mizon żel ślimakowy.

.

slimak

.

Żel zawiera 74% śluzu ślimaka, więc niektórych skutecznie odstrasza. Pozostali wraz ze mną pokładają w nim pewne nadzieje… Żel jest naprawdę dobry (nie bez powodu ma tyle zwolenniczek), ale na zimę okazał się być niewystarczająco treściwy dla mojej wymagającej cery. Na lato jednak jest znów jak znalazł.

.

3. Lioele korektor dwukolorowy.

.

IMG_1763

.

Dość mocno kryjący korektor w dwóch kolorach, które można dowolnie mieszać uzyskując odpowiedni ton. Korektor można również stopniować. Dobrze kryje, nie nadaje się pod oczy z powodu zbytniej treściwości. Na bardzo tłustej cerze potrzebuje dodatkowego zabezpieczenia przed spłynięciem. Poza tym na 5+!

.

4. Lioele eyeliner, kolor czarny.

.

IMG_1766

.

Bardzo wygodne opakowanie i, o dziwo!, pędzelek można użyć według przeznaczenia – jest naprawdę świetny! Szybko zastyga i jest zdecydowanie nie do zdarcia. Wypróbowałam go na kilku Pannach Młodych i nawet następnego dnia po weselu miały problem z jego usunięciem. Porównałabym go z tym z Kryolanu- tylko fajniejszy lub tym z MakeUpForever, tylko jest mniej rzadki i szybciej zastyga.

.

IMG_1767

.

.

.

.

To tyle na dzień dzisiejszyc moich przygód z kosmetykami z Azji. Nie mniej jednak nie zamierzam opuszczać tych niezbadanych przeze mnie terenów kosmetycznych. Nie bez powodu przecież Azjatki cieszą się opinią pięknych cer bez skazy. A jeśli wierzyć Azjatyckiemu Cukrowi wcale takowych nie posiadają. Wielką rolę więc w tym odgrywają, oczywiście, używane przez nich kosmetyki.

.

Jakie azjatyckie perełki polecacie?

.

.

.

Love, Ajriss

.

.

.

You may also like...

Leave a Reply

Your email address will not be published.