BOTKI, CZÓŁENKA i inne…

Pogoda bardzo szybko i niespodziewanie zaczęła nas rozpieszczać. Nawet w szaro- burym zazwyczaj Krakowie zrobiło się kolorowo od letnich spódnic, pastelowych sukieneczek, fluo koszulek i innych nowinek sezonu. Według prognoz niestety pogoda długo nie zagości i przyjdą chłodne, deszczowe wręcz dni, takie sprzed tygodnia… wtedy kiedy doznałam lekkiego szoku.

Kierując się w stronę Rynku Głównego oglądałam się na ciekawe propozycje ubraniowe, aż dostrzegłam że coś nie tak jest z butami 80 % mijających mnie ludzi. Jeszcze kilka dni temu zapewne ci sami ludzie nosili jeszcze ciepłe, zimowe kozaki, a dzisiaj na ich nogach zobaczyłam… klapki! Według L.L. Kazimierskiego “W dzisiejszych czasach daje się zauważyć tendencję do upraszczania form nazywanych oględnie dobrymi obyczajami, czy też savoir-vivre. Dotyczy to także ubioru. Nie mniej jednak, pewne żelazne kanony pozostały niezmienne, pomimo upływu lat. Ubiór staranny, dopasowany do pory, miejsca i okoliczności świadczy o zamiłowaniu do porządku i piękna. Zapewnia, poza tym, dobre samopoczucie i jest zewnętrzną oznaką szacunku do innych i do siebie samego.” Czy zatem to jest ignorancja wobec innego rodzaju obówia międzysezonowego czy niedokształcenie? Przecież to właśnie wiosna – jesień dają nam w prezencie piękny okres na noszenie botków, półbutów, czółenek, modnych od kilku sezonów kaloszy, czy elementu wiosennego mikrotrendu 2012 na adidasy na obcasie/koturnie, w końcu na cieplejsze już dni tak lubiane przez polki baleriny.

Nie uważam się za eksperta modowego, ani za guru ubiorowego savoir-vivru, kibicuję jednak i popieram tych, którzy nie boją się być złapani na poznaniu reguł modowej gry 😉
Ir.Is.

You may also like...

Leave a Reply

Your email address will not be published.