Glambrush. Pędzle. Opinia.

Pędzli mam wystarczająco. Wystarczająco dla codziennego makijażu dla mnie i dla mojego kuferka. Niestety z tym jest jak ze wszystkim innym: kosmetykami, ciuchami, zapachami i innymi rzeczami, którymi napakowuje nas nasze konsumenckie środowisko.

Na pędzle Hani z kanału digitalgirl13https://www.youtube.com/user/digitalgirl13 czekałam z niecierpliwością zakupocholiczki. Jakoś jednak nie wyszło i weszłam w posiadanie tylko jednego pędzelka: O4.

.

O4

Naturalne, niefarbowane włosie kozy. Przy pierwszym dotknięciu wydawał się być miękki i solidnie wykonany. Po kilku miesiącach użytkowania nadal zachwycam się trzonkiem: bardzo wygodny, aluminiowa końcówka bardzo dobrze się sprawdza, napis bardzo dobrze wtłoczony w farbę. Niestety co do włosia już mam kilka zastrzeżeń. Pędzel się troche rozczapirzył, stał się dość sztywny i delikatnie zaczął drapać. Poza tym pędzel pięknie się czyści, jest precyzyjny i ładnie rozprowadza cieni. Wolę jednak podobny z hakuro i MACa.

.

pedzle nierozpak

.

Nową kolekcję już nie mogłam przegapić.  To znaczy te najnowsze pędzelki, szczególnie kilka z nich bardzo mnie interesowały. Pędzelki dotarły do mnie pięknie zapakowane- jak każda kobieta lubię jak o zakupione przeze mnie rzeczy dba sam sprzedawca. Jednorazowe osłonki, plastikowe, papier bąbelkowy, słodka wstążeczka i kilka kartek z instrukcją użytkowania produktów GlamBrush.

.

Pędzle dotarły do mnie tuż przed Świętami (!!!) i już miałam trochę czasu na sprawdzenie ich przydatności i użytkowności. Najbardziej byłam ciekawa dużego pędzla do nałożenia podkładu T14.

.

T14

Miałam podrużną wersję tego pędzla z firmy ecotools. Świetnie się sprawdza, wręcz go uwielbiam i już od długiego czasu marzył mi się stacjonarny. Po krótce jestem nim zachwycona! Mięciutki, precyzyjny, bardzo wygodny. Trzeba tylko pamiętać o spryskaniu go wodą termalną przed nałożeniem podkładu, żeby nie “wypił” go za dużo.

.

pedzle koszyczek

.

T16

Pędzel do konturowania twarzy: brązeru lub różu. Nieprzyzwoicie miękki i delikatny! Dobrze nakłada kosmetyk na twarz. Niestety, choć jego miękkość uzależnia nie mogę się przyzwyczaić do pracy nim. Ten krztałt jest po prostu dla mnie zupełnie nowy, może to jest to…

.

O15

Pędzel “O MY GOD”. Z naturalnego włosia wewiórki sprawia, że chce się nim miziać bez końca. Baaardzo delikatny, świetnie wykonany i nie tracący formę. Świetny do nakładania cienia na całą powiekę. Poproszę o taki sam o wymiarach O4! Prooooszęęęę.

.

pedzle 1

 .

T15

Na pierwszy rzut oka przypominał mi jeden z pierwszych moich pędzli do konturowania. Byłam go bardzo ciekawa: wąski z jednej strony i szeroki z drugiej jest podobny do pędzli malarskich. Bardzo wygodny! Świetnie nakłada się nim produkty brązujące. Bardzo lubię jego formę, wręcz nie chce się z nim rozstawać. Niestety troszkę zesztywniał po myciu i leciutko drapie… Szkoda, pasowałabym go na króla pędzli Hani!

.

O16

Jest ok. I w sumie tyle. Znam dużo fajniejszych pędzelków takiego typu. Mój ulubiony jest z Zoeva. Po za tym jest bardzo miękki, precyzyjny, trochę za szeroki dla kreski, idealny do brwi.

.

T17

Fajniutkie, mięciutkie spłaszczone jajeczko do konturowania. Bardzo łatwo się nim pracuje przy mniejszych twarzach, przy nałożeniu rozświetlacza też świetnie się sprawdza. Lubię go i często konturuje nim twarz. Baaaardzo precyzyjny. Na 6+!

.

pedzle pionowo

.

Przy oznaczeniu pędzelków stoją literki O i T. O- to pędzle do oczu, T- do twarzy. Nie żałuje, że kupiłam zestaw, bo było w nim kilka pędzli, które bardzo chciałam i kilka, których formy byłam bardzo ciekawa. Jestem jednak nadal za tym, żeby zamawiać je pojedyńczo. Szczególnie jeśli kupujemy je na własny użytek.

.

.

.

See U, beauties

.

.

.

.

You may also like...