Hunter. “Must have” or fashion pressure?

Kalosze za sprawą Kate Moss w 2005 roku zostały wygrzebane z dna szaf fashionistek z całego świata i przywrócone do łask nawet w kolekcjach tych najbardziej konserwatywnych projektantów.

.

download

.

Osobiście od dawna kibicuje kaloszom i jestem ich wierną fanką.

Dzięki nim wciąż wyglądam stylowo w deszczową pogodę. Nie psuję swoich skórzanych cudeniek, dzięki czemu pozostaną w mojej szafie na dłużej. No i suche nogi i możliwość chlupania w najgłębszych kałużach i najcieższym błocie!

.

kalosze 1

.

Jakie jest pierwsze skojarzenie ze słowem kalosze? Kalosze to Hunter, naturalnie. Hunter to instytucja, duma UK, i teraz nie tylko każdy brytyjczyk lub brytyjka posiada w swojej szafie jedną parę wygodnych i praktycznych kaloszy, tylko każda osoba interesująca się modą! A takich naprawdę jest coraz więcej!

.

kalosze 2

.

No właśnie co takiego, oprócz, oczywiście loga brytyjskiego patenta super gumiaków, mają te wychwalane przez wszystkich kalosze? Czy chodzi o zwyczajny wyznacznik luksusu? W końcu Huntery nosi nawet królowa Anglii!

.

Słyszałam, że niektórym moim znajomym takie zwykłe kalosze szybko się niszczyły, rysowały etc. W sumie jeśli któś lubi często zmieniać garderobę, to można to nawet uznać za plus. Kalosze o ciekawym designie, w czadowym kolorze można kupić już za około 100 zł!

Z moimi nic takiego się nie działo. Zwykłe włoskie kalosze w kolorze szarym, kupione na allegro.pl Świetnie się sprawdzały, były mega wygodne i ich prosty krój pasował do wszystkiego.

.

A Hunter’y… Jak tylko zaczęła się ta cała epidemia posiadania ich również je zapragnęłąm. Nie mogłam jednak nigdy się zdecydować, które bym chciała… Raz już byłam pewna oczozabójczego koloru i szukałam tylko takich, drugi raz zależało mi na wysokiej cholewce i matowości gumy. Ostatecznie stwierdziłam, że swoje pierwsze Huntery chciałabym mieć o możliwie jak najprostrzym designie. Ewentualnie następne zafunduje sobie jakieś ciekawe, w ciekawym kolorze :). W sumie do tej pory podoba mi się model LN…

.

kalosze 3

.

No więc mam! Huntery model Belsize w kolorze czarny mat, zwykłe oficerki, ze złotym logo na cholewce i kółeczku na gumowej sprzążce 😀

Czym się różnią od poprzednich (które jeśli by to kogoś interesowało mają się nadal dobrze)?

Są ciekawsze, ale podejrzewam, że można znależć kalosze innej firmy o równie ciekawej formie.

Zupełnie nie widać na pierwszy rzut oka, że to gumowe buty, ale nie wiem czy w przypadku chęci posiadania butów tylko dla firmy ta nierozpoznawalność była by plusem…

Tak samo jednak można w nich sparzyć stopę i tak samo jak najzwyklejsze na ziemi gumiaki przemarzają trochę na mrozie. Ten drugi minus ponoć można zniwelować za pomocą specjalnych skarpetek tejrze firmy. Nie wiem, nie próbowałam. Przynajmniej jeszcze nie próbowałam.

.

Nie mniej jednak jestem nimi zachwycona…oczarowana… Dlaczego? Może właśnie chodzi o tę różnorodność modeli i niechęć nadziania się na buty na 2-3 miesiące? Ja kocham swoje rzeczy i chce, żeby zostały w mojej szafie na prawdę na długo. Zresztą mój budżet również na tym tylko zyska 😉

.

kalosze 4

.

Te przynajmniej zostaną ze mną na prawdę na długo…

.

.

.

Buziaki, chiao!

.

Hunter is already an entire institution .. or religion, if you will 🙂 I passed to their followers. Although I do not see a colossal difference between them and ordinary galoshes, I am impressed them! I suspect that it is a comfort and beautiful styles … because it is difficult for me to resist of beauty.

.

.

Hunter ето уже целое государственное учреждение .. или религия, как Вам больше нравится 🙂 И я вошла в ряды их верующих. Хотя я не вижу колоссальной разницы между ними и обычными галошами, я в восторге от них! Подозреваю, что это комфорт и разнообразие красивых моделей …  я даже не хочу пробовать противостоять красивому и удобному!

.

.

You may also like...