Sleek “I-divine au naturel”

  Bardzo chciałam wypróbować cienie Sleeka. Tanie, dobrze napigmentowane i trzymające się powieki. Przynajmniej tak obiecały opinie w internecie. Jedyne co mnie powstrzymywało to kolory w paletkach i obawa przed ewentualnym uczuleniem powiek.

Najczęściej używam mineralnych łagodnych cieni, ponieważ mam oczy z bardzo suchą, cienką skórą, wrażliwą i alergiczną. Na oczach nie można oszczędzać!

W każdym bądź razie zdecydowałam się na zakup.

.

IMG_0605

 .

Wybrałam paletkę w bardzo stonowanych, naturalnych barwach, pasujących kolorystycznie do oprawki moich oczu.

Po kilku miesiącach używania, myślę, że mogę stwierdzić, że cienie absolutnie nie uczulają.

Faktycznie są dobrze napigmentowany, a czarny cień stosuje zamiast kredki do oka. Cienie się nie osypują, na bazie również dobrze się sprawdzają. Próbowałam je nakładać jak na sucho, tak i na mokro i pierwszym sposobem bardziej mi odpowiada. I-divine zawiera satynowe i matowe pigmenty. Satyna jest bardzo drobno zmielona, przez co jej połysk jest raczej z tych szlachetnych i delikatnych. Maty bardzo łatwo się nakłada, bez smug i nierównomiernych kolorach przy rozcieraniu.

.

IMG_0601

 

.

Podsumowując, to był bardzo korzystny zakup, a jakość w stosunku do ceny robi dobre wrażenie.

.

.

See U soon, :*

.

.

.

.

You may also like...

Leave a Reply

Your email address will not be published.