Tołpa mała wielka pielęgnacja recenzja

Markę poznałam dzięki pudełeczku GlossyBoxa i, prawdę mówiąc, byłam dość sceptycznie nastawiona. Niedroga polska marka wejściem smoka wkroczyła na rynek kosmetyczny. Bez parabenów, alergenów, sztucznych barwników, PEG-ów, oleju parafinowego… nie mogłam nie dać jej szansy. Poza tym uważam, że powinniścmy jak najbardziej używać kosmetyków, zawierających ekstrakty z rodzinnych składników roślinnych, wód etc. Po pierwsze i tak w tym żyjemy i skóra jest przyzwyczajona do danego otoczenia, po drugie jest mniejsza wiarygodność uczulenia. Nie to co w przypadku kosmetyków z nieznanymi zamorskimi nazwami w składzie 🙂

.

IMG_7586

.

W pudełku był krem nawilżająco odprężający na dzień i i nawilżający krem- żel pod oczy. Przeznaczony dla wrażliwej, normalnej i mieszanej, odwodnionej i podrażnionej skóry, o dziwo na prawdę zrobił na mnie wrażenie. Takie, że zamówiłam kilka następnych tubek. Bardzo porządnie nawilżał. Niestety o ile Hydrativ na prawdę mnie oczarował, o tyle następne dwa trochę rozczarowały.

Rosacal, czyli łagodzący krem wzmacniający przeznaczony jest dla skóry wrażliwej, normalnej i mieszanej, o rozszerzonych naczynkach i zaczerwienieniach… Przez pierwsze dwa tygodnie wydawał się być idealny, niestety później efekt minął. Nie wiem dlaczego. Nadal delikatnie wyrównywał koloryt skóry i łagodził podrażnienia, ale nie wsołgrał ani z moim serum, ani z BB kremem. Może dlatego przestałam go lubić, nie wiem. Wydawał się też troszkę tępy i nie powiedziałabym, że dobrze nawilżał, choć miał to robić trzy razy skuteczniej od Hydrativ.

.

IMG_7589

.

Ponieważ zainteresowała mnie sera botanic, wybrałam z niej jeden krem. Biały hibiskus 30+ ma wygładzać drobne zmarszczki, nawilżać i uelastyczniać. Krem ma dużo lżejszą konsystencję od Rosacala, troszkę bogatszą niż Hydrativ. Na razie dobrze się sprawdza, ale bez szału. Po prostu nic do napisania. Może oprócz tego, że moja skóra jednak potrzebuje troszkę większego nawilżenia i dlatego już się nie mogę doczekać aż wrócę do Hydraphase z LA ROCHE-POSAY . Może dla cery, która nie jest aż tak odwodniona będzie idealny. Bo jeśli chodzi o uelastycznienie, to, mam takie wrażenie, robi swoje. Moja cera jednak chyba jeszcze, na szczęście, nie potrzebuje aż takiego uelastycznienia ;).

.

tolpa dermo body

,

Kolejnym odkryciem z Tołpa był drenujący koncentrat antycelulitowy. Zazwyczaj bardzo sceptycznie podchodzę do produktów takiego typu. Ja też nie mam dużych problemów z celulitem. Potrzebuje jedynie lekkiego napięcia (kiedy ja dojdę na siłownie?). Ten jednak widocznie napinał, ujędrniał i wygładzał skórę pod czas stosowania. Niestety ze względu na cenę jeszcze go nie kupiłam ponownie. Może jakaś promocja…

.

.

.

Love U, :*

.

.

.

.

You may also like...